Nowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdźNowy program·Train The Trainer: AISprawdź
19 LAT DOŚWIADCZENIA

W 2014 roku stałem na peronie metra Dworzec Gdański i chciałem zrobić krok.

Miałem wszystko, o czym kiedykolwiek marzyłem. Certyfikaty, Fortune 500, setki szkoleń, pieniądze, uznanie.

I absolutnie nic, czego naprawdę potrzebowałem.

Kim jest Ludwik C. Siadlak?

Ludwik C. Siadlak jest coachem produktywności i uważności, mentorem liderów oraz twórcą metody Diamentowego Umysłu. Od 19 lat pracuje z profesjonalistami, przedsiębiorcami i liderami technologicznymi — pomagając im zmienić nie techniki, ale sposób myślenia o sobie, pracy i życiu.

Jest Certyfikowanym Trenerem Microsoft (MCT) ze specjalizacją w SQL Server, Power BI i Microsoft Copilot. Absolwent University of Oxford (Diploma in Computing) i SWPS (psychologia). Przeszkolił ponad 10 000 profesjonalistów w firmach Fortune 500 i jednostkach wojskowych NATO w kilkunastu krajach na trzech kontynentach.

Aktualizacja:

110+

absolwentów programu Produktywność, ocena 4.9/5.0

1 500+

czytelników mojego mailingu

8+

krajów w społeczności Lifehackerzy

Założyciel Fundacji Hackerzy.pl (edukacja technologiczna młodzieży), twórca programu DeepWork.pl (głęboka praca w firmach) oraz UwazneZycie.pl (uważność dla analitycznych umysłów). Autor programów mentalnych: Produktywność, Silna Głowa, Uważne Życie i Męski Kompas, oraz programu premium Life OS: System Upgrade — 8-tygodniowego mentoringu 1:1 dla maksymalnie 5 osób jednocześnie. Regularnie zapraszany jako gość podcastów i wywiadów o produktywności, life hackingu i przedsiębiorczości.

Historia, której nie planowałem opowiedzieć

Mam szesnaście lat. Migreny, które nie pozwalają mi wstać z łóżka. Kodeina, która pozwala — ale w zamian zabiera wszystko inne. I stary, zawiasowy zeszyt, w którym zapisuję systemy: jak przetrwać dzień, jak nie oszaleć z bólu, jak ogarnąć jutro.

To nie było "budowanie produktywności". To był mechanizm przetrwania chłopaka, który nie wiedział, że istnieją lepsze opcje.

Potem przyszły lepsze opcje. Dużo lepszych opcji. Oxford. Certyfikowany Trener Microsoft — SQL, Power BI, Copilot. Dziewiętnaście lat w branży. Fortune 500. Jednostki wojskowe. Setki szkoleń na trzech kontynentach. Systemy, które działały. Klienci, którzy wracali. Pieniądze, które rosły.

I pewnego dnia - ten peron metra w 2014 roku.

Stoisz tam i widzisz, jak całe Twoje życie jest perfekcyjnie ułożone. Certyfikaty w ramkach, rekomendacje na LinkedInie, konto, które nie wymaga sprawdzania. I myślisz sobie coś, co mówi Ci więcej o kondycji świata niż o Tobie samym:

"Miałem wszystkie narzędzia — i żadne z nich nie było przeznaczone do tego, czego naprawdę potrzebowałem."

Próbowałem rozwiązać ludzki problem technologicznymi metodami. To tak, jakbyś próbował naprawić pęknięte serce lepszym algorytmem. Jak ściszanie alarmu pożarowego zamiast gaszenia ognia. Jak zmiana sukna na stole — zamiast przyjrzenia się diamentowi, który na nim leży.

(Jeśli ta metafora z diamentem i suknem brzmi znajomo — to dobrze. Przewija się przez wszystko, co robię. Bo to nie jest metafora. To jest sposób, w jaki rozumiem ludzi od czasu, gdy trafiłem na buddyzm Diamentowej Drogi.)

Dwie ścieżki, jeden cel

Pracuję na dwóch ścieżkach, bo sam przeszedłem obie.

Ścieżka Wojownika

Dla tych, którzy utknęli w narracjach — o sobie, o świecie, o tym, jak "powinno być". Którzy walczą z niewidzialnymi wrogami i płacą za tę walkę podatek, którego nawet nie widzą. Każdego dnia. Za narrację sprzed lat, która dawno przestała im służyć.

To praca konfrontacyjna. Używam Junga, Fausta, Mistrza i Małgorzaty — bo w literaturze jest więcej prawdy o człowieku niż w większości podręczników psychologii. Nie dlatego, że jestem humanistą (jestem czarną owcą w rodzinie artystów — ja poszedłem w IT). Dlatego, że pewne pytania nie mają odpowiedzi w Excelu.

Ścieżka Poszukiwacza

Dla tych, którzy osiągnęli już wszystko — i czują, że to za mało. Którzy potrzebują pozwolenia na przestanie osiągania. Na bycie. Na integrację tego, kim są naprawdę, z tym, co robią zawodowo.

To praca delikatniejsza, wspierająca, otwierająca przestrzeń. Bo czasem najtrudniejsza rzecz na świecie to usiąść i nie robić absolutnie nic — i pozwolić, żeby to, co jest pod spodem, wreszcie się odezwało.

Większość ludzi, z którymi pracuję, potrzebuje obu ścieżek. W różnych momentach. I po dziewiętnastu latach wiem, kiedy której użyć. Nie dlatego, że mam certyfikat z "dobierania ścieżek" — ale dlatego, że sam na obu stałem boso.

Ludwik Siadlak

Dlaczego możesz mi zaufać

Chyba powinienem teraz napisać akapit o swoich osiągnięciach, żebyś poczuł się pewnie.

Więc dobrze: jestem Certyfikowanym Trenerem Microsoft od dziewiętnastu lat. SQL, Power BI, Copilot — w tych tematach szkoliłem zespoły Fortune 500 i jednostki wojskowe w kilkunastu krajach. Mam dyplom z informatyki z University of Oxford. Prowadzę Fundację Hackerzy.pl, która uczy młodych ludzi, jak korzystać z technologii, zamiast pozwolić, by technologia korzystała z nich. Mój program DeepWork.pl pomaga firmom budować kulturę głębokiej pracy. A UwazneZycie.pl łączy uważność z codziennym działaniem.

Ale to jest ta część, która naprawdę mówi o mnie coś interesującego:

Mam tatuaż Profesora Wołanda z Mistrza i Małgorzaty — zrobiony w Wielki Piątek, zupełnie przypadkowo. Odkryłem buddyzm Diamentowej Drogi i zamiast konwersji przeżyłem rozpoznanie: "to jest dokładnie to, czego szukałem, tylko nie miałem na to słów". Jestem w trakcie rozwodu i wciąż życzę mojej ex-żonie, żeby znalazła miłość i spokój. Czytam Machiavellego i Sun Tzu, żeby nauczyć się walczyć — bo współczucie przychodzi mi naturalnie, a stawianie granic nie.

I codziennie o 12:30 (tak, w samo południe plus pół godziny) jestem na żywo na Discordzie ze społecznością Lifehackerów. Nie jako odległy guru za paywallem — jako facet, który pokazuje się każdego dnia. Bo gdybym tego nie robił, nie miałbym prawa oczekiwać tego od nikogo innego.

Nie jestem teoretykiem. Nie jestem kolejnym guru produktywności w nowym opakowaniu. Jestem praktykiem, który przeszedł przez ogień — i teraz pomaga innym zobaczyć, że ten ogień nie był ich wrogiem. Był ich nauczycielem.

Dla kogo to nie jest (i dlaczego to dobrze)

Jeśli szukasz kolejnego systemu, który pozwoli Ci robić więcej w mniej czasu — mam dla Ciebie złe wieści: to nie jest to miejsce. Jeśli szukasz kogoś, kto Cię przytuli, powie "jesteś wspaniały" i nigdy nie zada niewygodnego pytania — też nie tutaj.

Ale jeśli osiągnąłeś coś, co z zewnątrz wygląda jak sukces — a od wewnątrz czujesz, że to za mało? Jeśli przetestowałeś już wystarczająco dużo narzędzi, metod i konferencji, żeby wiedzieć, że problem nie jest w narzędziach? Jeśli gdzieś w głębi masz przeczucie, że potrzebujesz nie kolejnego systemu, ale kogoś, kto pomoże Ci zobaczyć system, w którym już operujesz?

Wtedy mamy o czym rozmawiać.

Bo prawda jest prosta — i właśnie dlatego taka trudna do przyjęcia:

Nie potrzebujesz więcej. Potrzebujesz mniej. Mniej warstw. Mniej sukna. Mniej tego, co ktoś kiedyś Ci powiedział, że "tak powinno być".

To, czego szukasz, masz w sobie od zawsze. Trzeba to tylko zobaczyć.

Jak to wygląda w praktyce

Większość ludzi przychodzi do mnie z pytaniem o produktywność. Kalendarz w chaosie, prokrastynacja, za dużo na głowie. To są drzwi, przez które wchodzisz.

Ale dość szybko odkrywamy razem, że problem nie jest w tym, jak robisz rzeczy. Problem jest w tym, dlaczego je robisz — albo dlaczego przestałeś czuć, że mają sens.

I wtedy zaczynamy prawdziwą pracę.

Nazywam to Life OS — bo Twój umysł naprawdę działa jak system operacyjny. Tyle że przez lata instalowałeś w nim cudze oprogramowanie: czyjeś oczekiwania, czyjeś definicje sukcesu, czyjeś kryteria "wystarczająco dobry". I teraz się dziwisz, że system się zacina.

Nie dodaję Ci kolejnych aplikacji. Pomagam Ci odinstalować to, czego nigdy nie zamawiałeś.

A to, co zostaje po odinstalowaniu? Jest czyste. Jasne. Twoje.

Jak diament, który cały czas był pod suknem.

Ludwik Siadlak

Jesteś gotów?

Jeśli to, co przeczytałeś, rezonuje — nawet jeśli nie potrafisz jeszcze dokładnie powiedzieć, co z tego rezonuje — mamy dobry punkt wyjścia.

Nie obiecuję, że będzie łatwo. Obiecuję, że będzie uczciwie.

I obiecuję, że nie będę kolejną osobą, która powie Ci, kim powinieneś się stać. Pomogę Ci zobaczyć, kim już jesteś.

(Pracuję maksymalnie z 5 klientami jednocześnie, bo ta praca wymaga pełnej obecności. Nie dlatego, że chcę brzmieć ekskluzywnie — dlatego, że nie da się być w pełni obecnym dla dwudziestu osób naraz.)

Kiedyś myślałem, że pomagam ludziom być bardziej produktywnymi.

Teraz wiem, że pomagam im zobaczyć to, co mieli w sobie od zawsze.

Różnica? Ogromna.

— Ludwik

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest metoda Diamentowego Umysłu?+
Metoda Diamentowego Umysłu to autorskie podejście do pracy z myśleniem. Opiera się na założeniu, że umysł — jak diament — jest z natury czysty i przezroczysty, ale nabiera koloru otoczenia: presji, oczekiwań, cudzych narracji. Praca metodą Diamentowego Umysłu polega na zdejmowaniu tych warstw, nie na dodawaniu nowych.
Jak wygląda współpraca z Ludwikiem?+
Są dwie ścieżki: samodzielne Aplikacje Mentalne (4–8 tygodni, dostęp dożywotni) lub mentoring 1:1 Life OS: System Upgrade (8 tygodni, 16 000 PLN). Każda współpraca zaczyna się od bezpłatnej 30-minutowej Sesji Discovery.
Czym Aplikacje Mentalne różnią się od kursów online?+
Kurs daje wiedzę do przerobienia. Aplikacja Mentalna zmienia sposób myślenia — instalujesz ją raz i zostaje z Tobą na zawsze. Nie ma materiałów do ‘nadrobienia’. Każda rozwiązuje jeden konkretny problem: produktywność, odporność, uważność lub tożsamość.
Dla kogo są programy?+
Dla profesjonalistów, przedsiębiorców i liderów, którzy osiągają cele, ale czują, że coś nie gra — na poziomie głębszym niż techniki i narzędzia. Szczególnie IT, finanse i zarządzanie. Uczestnicy z 8+ krajów.